

Glock zdecydowanie nadrabia zaległości. Kiedyś postrzegany jako niezwykle konserwatywny we wprowadzaniu zmian (co może dziwić, biorąc pod uwagę jak nowoczesnym i wręcz rewolucyjnym pistoletem był Glock 17 w momencie jego premiery), dziś coraz częściej i chętniej słucha sugestii swoich klientów. Dzięki temu na rynku pojawił się Glock 44 (wersja w bocznym zapłonie), Glock 43X, Glock 48, Glock 45 i wiele innych niezwykle ciekawych wariacji podstawowych modeli. Z korzyścią dla nas, strzelców. Im większy wybór, tym łatwiej dopasować coś w sam raz dla nas. I tak na rynku pojawił się Glock 49 Gen5 FS. W USA już nazwany Glock 19L (pamiętacie cieszącego się sporym zainteresowaniem Glocka 17L?)
Określenie poniekąd słuszne. Mamy bowiem w Glocku 49 szkielet od Glocka 19 (kompaktowy, z chwytem standardowo mieszczącym 15-nabojowy magazynek) oraz z dłuższym zamkiem wziętym od Glocka 17. No prawie - choć niezupełnie. Rzut bystrzejszego oka pokaże nam kilka różnic, choć są one wręcz kosmetyczne i spowodowane potrzebą dostosowania zamka z lufą do krótszego szkieletu. Znawcy tematu mogą powiedzieć, że Czesi ze swoją CZ P10-SC wpadli na ten pomysł już wcześniej, ale… jest, więc narzekać nie będziemy. Tym bardziej, że zainteresowanie kompaktowym pistoletem z nieco dłuższą linią celowania jest i Glock 49 bez dwóch zdań znajdzie swoich nabywców.
Glock 49 zbudowany jest na piątej, najnowszej generacji, która posiada sporo modyfikacji - Glock powrócił do szkieletu z chwytem bez rowków na palce - pomysł nie był zły, ale sprawdzał się tylko dla strzelców ze średnią wielkością dłoni. Zarówno ci z mniejszymi jak i większymi mieli problemy z komfortowym trzymaniem. Poprawiono również cały zespół spustowy, i choć nadal jest typowo bojowym spustem, działa już o wiele lepiej niż w poprzednich generacjach. Do tego jak zawsze można w prosty sposób go tuningować. Ilość dostępnych części do Glocków bije na głowę każdy pistolet innego producenta.
Praktycznie co tylko chcemy w nim zmienić, bez problemu możemy zrobić. Mamy więc spory wybór przyrządów celowniczych (fabrycznie nadal plastikowe...), spustów, nakładek na zamek jak i chwyt, powiększenia manipulatorów, lejków, dociążników (np. Toni System) wraz z możliwością montażu thumbrest’u (wspornik, półka na kciuk dłoni wspomagającej) o magazynkach nie wspominając. Można Glocka kochać, można nienawidzieć, raczej nie można być wobec niego obojętnym ;-) Choćby ze względu na tą przeogromną ilość dodatków.
W piętej generacji mamy zmienioną lufę - obecna, nazwana Marksman Barrel ma wg producenta zapewnić jeszcze lepszą celność (choć w tym wypadku i tak najczęściej ograniczeniem celności jest… sam strzelec, a nie sprzęt ;-) ). Piąta generacja początkowo pojawiła się na rynku z jedynie tylnymi nacięciami na zamku - czyli tak jak w poprzednich generacjach) - ale producent szybko zareagował na obecne trendy w sporcie strzeleckim jak i zgłaszane uwagi użytkowników i obecnie wprowadził już standardowo wersję FS (Front Serrations) czyli również z przednimi nacięciami.
Specyfikacja:
- kaliber: 9x19 mm
- długość: 201,93 mm
- szerokość: 33,02 mm
- wysokość (z magazynkiem): 128,02 mm
- długość lufy: 4,49 cala / 114,05 mm
- pojemność magazynka: 15-nabojowy
- waga z pustym magazynkiem: 635 g
- przyrządy celownicze: polimerowe, standardowe dla Glocka
| ID | 10982427 |
| URL | https://www.gunfinder.de/items/10982427 |
| Kategorie | Waffen / Pistolen |
| Erwerbsberechtigung | Erforderlich |
| Kaliber | 9mmLuger |
| Zustand | Neu |
| Standort | 63-100 Śrem, Polen |
| Verfügbarkeit | lieferbar |
| Versandkosten trägt | Käufer |
